Dlaczego firmy tracą 70% wartości z inwestycji w AI
Źródło: Link
Źródło: Link
Audyty, wdrożenia, szkolenia sprzedażowe i AI. Dopasowane do zespołu i procesów.
Twoja firma wdraża AI od roku. Wydaliście fortunę na narzędzia, szkolenia, konsultantów. A efekt? Mniej niż jedna trzecia tego, co obiecywały slajdy. Nie jesteś sam - McKinsey potwierdza, że większość dużych firm łapie mniej niż 30% wartości z cyfrowych inwestycji.
Problem nie leży w technologii. Leży w tym, że zaczynasz od niej.
Większość korporacji pyta: "Co możemy zrobić z tym nowym modelem AI?" Zamiast: "Co nasz klient próbuje załatwić - i jak AI może mu w tym pomóc?" Różnica wydaje się kosmetyczna. W praktyce decyduje o tym, czy AI będzie narzędziem, czy drogą zabawką.

Capital One nazywa to "customer-back engineering". Strategia polega na tym, że projektujesz produkty i usługi z myślą o doświadczeniu klienta - jego wyzwaniach, potrzebach, oczekiwaniach. Dopiero potem zespoły techniczne pracują wstecz, żeby znaleźć rozwiązania, które to doświadczenie osiągną.
Ashish Agrawal, managing vice president w Capital One, mówi wprost: "Kiedy zbliżysz inżynierów do klientów, dostajesz znacznie więcej innowacji z boku". Inżynierowie to rozwiązywacze problemów z natury. Kiedy słyszą o wyzwaniach, które klienci napotykają na co dzień, potrafią wymyślić sposoby, których zespoły sprzedażowe czy produktowe by nie wymyśliły - bo są bliżej systemów i danych.
Oprócz tego działa to motywacyjnie. Kiedy widzisz, że zmiana w kodzie, którą wprowadziłeś w zeszłym tygodniu, realnie ułatwiła komuś życie - to nie jest abstrakcja. To konkretna wartość.
Capital One wyznaczyło cel: każdy inżynier w organizacji Agrawala ma kilka punktów styku z klientami w ciągu roku. Nie chodzi o jednorazowe spotkanie. Chodzi o różne formy kontaktu:
To wymaga dyscypliny. Efekt jest taki, że inżynierowie przestają myśleć kategoriami "co mogę zbudować" i zaczynają myśleć "co rozwiązuję".

Agrawal przyznaje, że największym wyzwaniem dla inżynierów w dużych firmach jest brak bezpośredniego dostępu do klientów. Trudniej wtedy zidentyfikować problemy i wymyślić innowacyjne rozwiązania.
AI to przyspiesza - w obie strony. Cykl życia produktów skrócił się drastycznie. Inżynierowie są bliżej danych, które zasilają AI - więc mogą szybciej stosować techniki oparte na AI do rozwiązywania problemów klientów.
Przykład z obsługi klienta: rozmowy można natychmiast podsumować i dać agentowi kontekst - co klient chciał załatwić, co zostało do zrobienia. Agenci AI mogą zadawać ukierunkowane pytania uzupełniające o interakcje klienta z produktem. To nie zastępuje człowieka - to daje mu narzędzia, żeby działał szybciej i trafniej.
Żeby to zbudować, musisz wiedzieć, co klient próbuje załatwić. Jeśli zaczynasz od "mamy teraz agentów AI, co z nimi zrobimy" - skończysz z rozwiązaniem szukającym problemu.
Capital One podkreśla, że AI działa tylko wtedy, gdy masz solidne dane. Nie chodzi o "dużo danych" - chodzi o dane, które faktycznie odpowiadają na pytania klientów. Bez tego AI to droga zabawka.
Kiedy inżynierowie rozumieją, co klient próbuje osiągnąć, wiedzą, jakie dane zbierać, jak je strukturyzować i jak je wykorzystać w modelach AI. Kiedy nie rozumieją - zbierają wszystko i liczą, że AI "jakoś to ogarnie". Nie ogarnie.

Jeśli wdrażasz AI i zaczynasz od "mamy GPT, co z nim zrobimy" - to jak kupić młotek i szukać gwoździ. Możesz trafić. Prawdopodobnie jednak stracisz czas i pieniądze na rozwiązania, których nikt nie potrzebuje.
Odwróć kolejność. Zapytaj klientów (albo zespoły, które z nimi rozmawiają): co ich frustruje? Gdzie tracą czas? Co próbują załatwić, a nie mogą? Dopiero potem pytaj: jak AI może to rozwiązać?
To konkretna zmiana w procesie:
Capital One robi to systematycznie. Ty możesz zacząć od jednego zespołu, jednego produktu. Nie musisz przebudowywać całej organizacji od razu. Musisz zmienić pytanie, od którego zaczynasz.
Jeśli nie zmienisz - za rok będziesz w tym samym miejscu, z nowszym modelem AI i takim samym rozczarowaniem.
Według badań McKinsey, organizacje zaczynają od możliwości technologicznych i dopasowują do nich aplikacje, zamiast wyjść od potrzeb klienta i pracować wstecz do rozwiązań technicznych. To prowadzi do fragmentacji, rozłącznych doświadczeń użytkowników i ostatecznie nieudanych transformacji.
To strategia, w której projektujesz produkty i usługi z myślą o doświadczeniu klienta - jego wyzwaniach, potrzebach i oczekiwaniach. Zespoły techniczne pracują wstecz, żeby znaleźć rozwiązania osiągające to doświadczenie. To odwrotność podejścia "mamy technologię, co z nią zrobimy".
Capital One stosuje kilka metod: sesje cyfrowej empatii (obserwacja użytkowników), embedded customer support (praca z zespołem obsługi), engineering ride-alongs (udział w rozmowach z klientami) oraz hackathony wokół realnych problemów. Kluczowe jest systematyczne podejście - kilka punktów styku rocznie, nie jednorazowe akcje.
Tak, cykl życia produktów skrócił się drastycznie. AI przyspiesza zarówno sukces, jak i porażkę. Jeśli zaczynasz od technologii zamiast od problemu klienta, szybciej zbudujesz rozwiązanie, którego nikt nie potrzebuje. Jeśli zaczynasz od klienta, AI pozwala szybciej dostarczyć wartość.
Nie chodzi o ilość, ale o jakość i kontekst. Potrzebujesz danych, które odpowiadają na pytania klientów: historia interakcji, kontekst zgłoszenia, pozostałe kroki do wykonania. Kiedy inżynierowie rozumieją, co klient próbuje osiągnąć, wiedzą, jakie dane zbierać i jak je strukturyzować dla modeli AI.
Na podstawie: MIT Technology Review
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar