GPT-5.6 tylko dla wybranych. Trump decyduje, kto dostanie dostęp
Źródło: Link
Źródło: Link
90 minut praktyki na żywo. Pokazuję krok po kroku, jak zacząć z AI bez kodowania.
Administracja Trumpa właśnie pokazała, jak wygląda kontrola AI w praktyce. GPT-5.6 - nowy model OpenAI - nie trafi do ogólnego użytku. Zamiast tego: ograniczony dostęp, lista wybranych firm, zatwierdzanie klient po kliencie przez rząd. Science fiction? Nie. To się dzieje teraz.
Sam Altman poinformował pracowników OpenAI, że GPT-5.6 wystartuje w trybie etapowym. Pierwsza faza: mała grupa firm. Kto dostanie dostęp? To nie decyzja OpenAI. To decyzja administracji Trumpa.
Każdy potencjalny klient przechodzi przez proces zatwierdzania na poziomie federalnym. Rząd USA ocenia, czy dany podmiot może korzystać z modelu. Jeśli nie - koniec rozmowy.
Altman nie ukrywa frustracji: "Daliśmy do zrozumienia rządowi USA, że to nie jest nasz preferowany model na dłuższą metę". OpenAI nie ma wyboru. Albo zgoda na kontrolę, albo brak zgody na wypuszczenie modelu w ogóle.
Cofnij się do 13 czerwca. Tego dnia rząd USA zablokował dostęp do Claude Fable 5 i Mythos 5 dla wszystkich nieobywateli. Nie "ograniczył" - zablokował całkowicie.
Z dnia na dzień ludzie spoza USA stracili dostęp do dwóch najbardziej zaawansowanych modeli Anthropic. Nawet pracownicy firmy bez amerykańskiego obywatelstwa zostali odcięci od narzędzi, które współtworzyli.
Oficjalny powód? Bezpieczeństwo narodowe. Administracja Trump uznała, że modele te stanowią strategiczny zasób, który nie może wpaść w niepowołane ręce.
Dlaczego GPT-5.6 trafia pod taką samą kontrolę? Według administracji Trump model OpenAI jest "na tym samym poziomie co Mythos". Szczególnie w jednym obszarze: cyberbezpieczeństwo.
Mythos od Anthropic wykazał zdolności do penetracji systemów klasyfikowanych - w testach NSA przełamał większość zabezpieczeń w ciągu kilku godzin. Jeśli GPT-5.6 ma podobne możliwości, rząd USA nie chce, żeby ktokolwiek mógł go użyć bez nadzoru.
Paradoks: Donald Trump jeszcze niedawno promował szybki rozwój AI bez zbędnych regulacji. Eksportowanie amerykańskiej AI na cały świat? Tak. Agresywna ekspansja? Oczywiście. Bariery? Żadne.
Potem Trump podpisał dekret wykonawczy dotyczący AI. Dokument zawierał zasady, które w praktyce okazały się fakultatywne. Firmy mogły je stosować, nie musiały.
Teraz? Pełen zwrot. Administracja przechodzi do rygorystycznego nadzoru nad nowymi modelami AI. Nie chodzi już o zachęty czy wytyczne. Chodzi o bezpośrednią kontrolę - kto, kiedy i na jakich warunkach może korzystać z najbardziej zaawansowanych narzędzi.
Ta zmiana dotyczy nie tylko OpenAI. Każda firma rozwijająca modele AI na poziomie Mythos czy GPT-5.6 musi liczyć się z tym, że rząd USA może zablokować lub ograniczyć dostęp do jej technologii. Firmy planujące wdrożenia AI w USA muszą teraz uwzględnić dodatkowy czynnik: zgodę federalną.
Jesteś poza USA i liczysz na dostęp do GPT-5.6? Na razie zapomnij. Model trafi najpierw do wybranych amerykańskich firm. Kiedy i czy w ogóle będzie dostępny globalnie? Niewiadoma.
Prowadzisz firmę w Polsce i planujesz wdrożenie zaawansowanych narzędzi AI? Musisz brać pod uwagę, że najnowsze modele mogą być poza Twoim zasięgiem. Nie z powodów technicznych czy finansowych - z powodów politycznych.
Dla OpenAI to problem wizerunkowy. Firma, która budowała markę na otwartości (nawet jeśli tylko w nazwie), teraz działa pod kuratelą rządu. Sam Altman może mówić, że to nie ich preferowany model, fakty są inne: OpenAI nie ma kontroli nad tym, kto używa ich produktu.
Dla konkurencji - szczególnie firm stawiających na otwarte modele jak DeepSeek - to szansa. Jeśli amerykańskie modele są pod kontrolą rządu, europejskie i azjatyckie firmy mogą zyskać przewagę konkurencyjną. Ich technologia może nie być lepsza, za to jest dostępna.
Na razie nie wiadomo. Model wystartuje w ograniczonym dostępie dla wybranych firm w USA, a każdy klient wymaga zgody administracji Trumpa. Nie ma informacji o planach globalnego wdrożenia.
Administracja Trump uznała model za równie zaawansowany jak Mythos od Anthropic, szczególnie w zakresie cyberbezpieczeństwa. Rząd traktuje go jako kwestię bezpieczeństwa narodowego i chce kontrolować, kto może z niego korzystać.
Wszystko wskazuje na to, że każdy nowy model na poziomie Mythos lub GPT-5.6 będzie podlegał podobnym restrykcjom. To część szerszego zwrotu w polityce USA wobec zaawansowanej AI - od swobody do rygorystycznego nadzoru.
Firmy poza USA muszą liczyć się z tym, że najnowsze amerykańskie modele mogą być niedostępne z powodów politycznych. Rozważ alternatywy - europejskie lub azjatyckie rozwiązania AI, które nie podlegają kontroli rządu USA.
Na podstawie: 01net
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar